Nowy Zarząd PTTK Oddział Inowrocław na lata 2026–2029 wybrany​

27 marca 2026 roku odbył się Walny Zjazd członków Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego Oddziału w Inowrocławiu. Podczas obrad podsumowano działalność mijającej kadencji, udzielono absolutorium ustępującemu Zarządowi oraz dokonano wyboru nowych władz. Decyzją delegatów na kolejną kadencję wybrano Zarząd w niemal niezmienionym składzie osobowym, co stanowi wyraz zaufania dla dotychczasowej pracy oraz potwierdzenie skuteczności realizowanej strategii rozwoju Oddziału. Jednocześnie Walny Zjazd podjął decyzję o rozszerzeniu liczby członków Zarządu do siedmiu osób. Zmiana ta podyktowana jest ambitnymi planami rozwoju Towarzystwa, w szczególności w zakresie rozbudowy zaplecza przewodnickiego oraz poszerzenia oferty turystycznej. Inowrocławski Oddział PTTK od lat specjalizuje się w organizacji kwalifikowanych imprez turystycznych skierowanych do szerokiego grona odbiorców – niezależnie od wieku. Szczególny nacisk kładzie jednak na promocję turystyki i krajoznawstwa wśród dzieci i młodzieży, dostrzegając w tym inwestycję w przyszłość aktywnego społeczeństwa. W latach 2021–2025 Zarząd Oddziału zrealizował imponujący program działalności statutowej. W tym czasie zorganizowano aż 756 wycieczek, rajdów pieszych i rowerowych, w których uczestniczyło blisko 18 tysięcy osób, z czego około połowę stanowiła młodzież szkolna. Dużą popularnością cieszyły się Turystyczne Marsze na Orientację – wydarzenia dla osób ceniących precyzyjną nawigację z mapą i kompasem. Równolegle odbywały się Mistrzostwa Inowrocławia oraz Gminy Inowrocław w Biegu na Orientację, umożliwiające rywalizację sportową na profesjonalnie przygotowanych trasach. Ważnym przedsięwzięciem było również opracowanie trasy TRINO – Turystycznej Rekreacyjnej Imprezy na Orientację w rezerwacie przyrody w Balczewie. Trasa ta jest ogólnodostępna i może być wykorzystywana przez wszystkich zainteresowanych turystów. Oddział aktywnie realizował także wycieczki komercyjne dla szkół i kuracjuszy, obejmujące liczne atrakcyjne kierunki regionu i kraju, m.in. Pakość, Włocławek, Bydgoszcz, Chełmno, Toruń, Grudziądz czy Strzelno. Istotnym elementem działalności było szkolenie nowych kadr przewodnickich. W ramach kursu „Kuźnia przewodników” wyszkolono nowych przewodników miejskich, co pozwoliło odbudować Koło Przewodników im. Zygmunta Wilkońskiego – w jubileuszowym, 60. roku jego istnienia. Już w 2026 roku planowane jest wdrożenie nowej, atrakcyjnej oferty tematycznego zwiedzania Inowrocławia. Oddział był także organizatorem licznych wydarzeń o zasięgu wojewódzkim i ogólnopolskim. Wśród najważniejszych należy wymienić Wojewódzkie Obchody Międzynarodowego Dnia Przewodnika w 2025 roku, Wojewódzki Zlot Aktywnych Krajoznawców w Pakości, eliminacje Ogólnopolskiego Młodzieżowego Turnieju Turystyczno-Krajoznawczego, a także Ogólnopolski Zlot Przodowników Imprez na Orientację w 2024 roku. Szczególnym wydarzeniem były obchody 70-lecia Oddziału PTTK w Inowrocławiu, które zgromadziły licznych działaczy oraz zaproszonych gości. Podczas uroczystości uhonorowano najbardziej zasłużonych członków za wieloletnią działalność na rzecz rozwoju turystyki, krajoznawstwa oraz aktywnych form wypoczynku dzieci i młodzieży.

Nowo wybrany Zarząd zapowiada kontynuację dotychczasowych działań oraz dalszy dynamiczny rozwój Oddziału. Priorytetem pozostaje poszerzanie oferty turystycznej, rozwój kadry przewodnickiej oraz jeszcze większe zaangażowanie w promocję aktywnego i świadomego poznawania regionu.

Zarząd:

1. Radosław Balmowski- Prezes

2. Robert Szociński – Wiceprezes, 

3. Antoni Ścigacz – Wiceprezes, 

4, Maria Bringewald – Skarbnik, 

5. Małgorzata Wąsowicz – Sekretarz, 

6. Katarzyna Pacholska – Członek zarządu. 

7. Maria Kasprzak – Członek zarządu. 

Komisja rewizyjna:

1. Aneta Zdziarska – Prezes, 

2. Janina Dunaj – Wiceprezes, 

3. Barbara Kwiatkowska – Członek komisji,

4. Adam Czerniakowski – Członek komisji, 

5. Maria Barczykowska – Członek komisji. 

SZOPKA BOŻONARODZENIOWA W SZYMBORZU

Od 20 grudnia br. możemy po raz kolejny  podziwiać szopkę bożonarodzeniową w domu rodziny Jana Kasprowicza w Szymborzu. Wspaniałe zestawienie inowrocławskiego krajobrazu z narodzinami Chrystusa. Inna niż pozostałe. Pomysłowa, ujmująca, trochę zaczarowana. Inowrocław odgrywa tutaj rolę Betlejem. Taki artystyczny, wizjonerski pomysł. W moim odczuciu bardzo udany.

            Ponad sto drewnianych figurek i pięć charakterystycznych dla miasta obiektów – to dzieło Jana Szafrańskiego i Bractwa Toruńskich Belenistów. Formą kompozycji, przestrzeni i wizji artystycznej zajęli się pracownicy muzeum im. Jana Kasprowicza w osobach p. Edyty Lasoty, Marka Drogowskiego, Tomka Mierzwy, Przemysława Dorsza. Pod umiejętną i wnikliwą batutą samego ojca dyrektora Marcina Woźniaka ma się rozumieć . Jeśli kogoś pominąłem, niech mi wybaczone będzie. Bo prawda jest taka, że lista osób przy takich operacjach z reguły liczniejsza jest .

            I cóż my tu mamy. Pośrodku Hotel Bast góruje. Dla przypomnienia tylko, otwarty w 1901 r. Na półokrągłym narożniku, na pierwszym piętrze apartament generała Sikorskiego. To ten z balkonem, ale generał nieobecny, pewnie w swoim majątku w pobliskim Parchaniu przebywa…

            Po prawej stronie na tle gwiaździstego nieba, na wzniesieniu,  inowrocławska królowa zabytków. Chciałoby się rzec – o „Ruinie” mowa, ale bądźmy konsekwentni i wyrażajmy się poprawnie. To Bazylika Mniejsza pw. NMP. Określenie Ruina co prawda głęboko zakorzeniło się w potocznym określeniu tej świątyni, ale pamiętać należy, że w 2008 r. do rangi bazyliki mniejszej podniesiona została. To tak drukowanymi literami, na marginesie zapisane niech będzie. Bo i tak spora liczba mieszkańców Ruiną nazywać ją będzie. Lata przyzwyczajeń. Taka nasza lokalna ciekawostka. Tym, którzy nie wiedzą, nadmienię tylko, że świątynia w XIX wieku przez wiele lat ruiną w istocie była. Zniszczenia i pożary omal nie doprowadziły do jej całkowitego zniknięcia z mapy miasta.

            Kolejny budynek – legenda, to popularny Złoty Róg z 1832 r. Zastanawiacie się pewnie dlaczego elewacja w takiej właśnie kolorystyce wykonana została. Otóż, z dużym a nawet bardzo dużym prawdopodobieństwem tak w oryginale wyglądała. Jeśli się dobrze przyjrzymy współczesnej budowli, to sami do podobnych wniosków dojdziemy . A jeśli dalej wątpliwości mamy, to prawdy szukajmy u pracowników muzeum. Najlepiej u samego dyrektora Marcina.     Jest i dom rodziny Jana Kasprowicza w Szymborzu – tutaj właśnie szopkę podziwiać jest nam dane ! I miejsce to szczególne, bowiem 12 grudnia 1880 r. o godzinie 7 rano, w prostej, chłopskiej chacie, na świat przyszedł Jan Kasprowicz (budynku w którym się urodził już nie ma).

            No i nasze inowrocławskie tężnie solankowe. Otwarte w roku 2001, długość 300 m, wysokość 9 m. Ojcem przedsięwzięcia jest nieżyjący już dr Jan Oset, wieloletni naczelny lekarz Uzdrowiska Inowrocław.

            Całą przestrzeń wypełniają figurki świętych i postaci nierozerwalnie związanych z szopką bożonarodzeniową.

            Kanon ikonograficzny szopki ukształtował się przede wszystkim na podstawie Ewangelii św. Łukasza i św. Mateusza, które opisują wydarzenia narodzin Jezusa. Główne role grają tu postacie : Dzieciątka w żłóbku, czuwających nad nim Marii i Józefa, przybywający ze wschodu Trzej Królowie z darami, kłaniający się pasterze, a także nieodłączne postaci zwierząt.  Przedni pomysł z bocianami na kominie, żurawiem czy taczką wypełnioną solą .Pokolenia właścicieli Hotelu Bast przetarliby pewnie oczy ze zdumienia, widząc na dachu hotelu anielskich grajków. Kiedy odkryjemy już każdy zakamarek szopki, nacieszymy się jej widokiem, pora na kolejne odkrycia. Tuż obok drewniane dzieła Jana Szafrańskiego. Znawcą nie jestem, ale pewnikiem z drewna lipowego zrobione. Lipa dla rzeźbiarza chyba najlepsza. Nawet stojący obok lampion (przekazany dla muzeum przez darczyńców z Dąbrowy Biskupiej) nawiązuje swoją grafiką do sielskiego szymborskiego krajobrazu. Jest i drzewko bożonarodzeniowe. A na nim ozdoby, naturalne, ręcznie wykonane, idealnie komponujące się z tym miejscem. No bo jakby to wyglądało, gdyby opleciona była gotowymi ozdobami prosto z Chin… A tak, pod dyktando pani Eli Jarzęckiej możemy podziwiać to cudo. Piękna w swojej prostocie, naturalna. A pomiędzy gałązkami schowana Szeptucha, niepozorna, łatwo ją przeoczyć. Kto jeszcze nie miał okazji podziwiać szopki w Szymborzu, nic straconego. Przez cały styczeń dostępna dla zwiedzających. Warto!

Wasz przewodnik Włodek